poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rozdział 1- On mi kogoś przypomina !

*Następnego dnia*
Wstałam o 8.00, wiem pewnie pomyślicie o boże są wakacje a ona wstaje o 8 rano ! Ale to nie moja wina, że ciągle mi się śnił ten blondyn....ehhh on kogoś mi przypomina....ciekawe kogo....dobra Laura nie rozmyślaj się tylko wstawaj. Podeszłam do szafy, długo myślałam nad wybraniem zestawu ale wkońcu wybrałam taki :



p
oszłm z tym do łazienki i zrobiłam poranne czynności, następnie poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie śniadanie i pobiegłam do pokoju 
Vanessy, naszczęście jeszcze spała, poszperałam i wkońcu znalazłam...zdjęcie i do tego list...
zaczełam czytać :

"
Hej Laura, napewno mnie teraz nie pamiętasz ale to ja 
Ross.... wiesz nie umiem pisać listów zabardzo, ale kit z tym xD .... wiesz od początku mi się podobałś 
<3 ale potem ten głupi wypadek 
:'( mam nadzieje, że się jeszcze kiedyś spotkamy .
Ps. jak coś to moje pełne imie i nazwisko 
: Ross
Lynch



Przeczytałam ten list i odrazu pobiegłam do moich sąsiadów, gdy dobiegłam zapukałam do drzwi. 
Po chwili odworzył mi wysoki blondyn.- 
Witaj....co tam u ciebie ? .. 
Wiesz lubimy odwiedziny ale nie tak wczesne, ale jak już jesteś to cho - otworzył  szerzej dzwi. Weszłam do salonu, ściągnełam buty i pobiegłam w strone schodów ale przypomniałam se, że nie wiem gdzie ma pokój 
Ross, więc cofnełam do blondyna.
-Hej, nazywam się 
Laura, przyszłam do Ross'a - powiedziałam na jednym tchu.
- Hej jestem 
Riker..... pokój Ross'a jest po schodach i na końcu korytarza... czekaj... jak masz na nazwisko 
? - zapytał z pytającym wzrokiem.
- Marano, mam jeszcze siostre 
Vanesse Marano... jak coś to jest w domu , chyba już nie śpi - odpowiedziałam i pobiegłam do blondyna. 
Otworzyłam dzwi i poszłam do 
Ross'a, który siedział na łóżku.
- Hejka .... nie przeszkadzam 
? - spytałam cicho.
-Hej.. nie nie przeszkadzasz, wiesz przypominasz mi moją przyjaciółke w której byłem.. jestem zakochany.. długa historia.. - z oczu blondyna poleciała słona łza...-gdy mieliśmy 8 lat jechaliśmy do szkoły busem, bus wjechał w most i ona...ona wylądowała w szpitalu na operacji.... najgorsze jest to, że ona ma teraz zaniki pamięci i rodzice wyprowadzili się z nami tutaj - chłopak zaczął płakać, a mnie rozbolała mocno głowa i pochwili straciłam przytomność...

-----_----------------------------------------------------------------------

Wkońcu go napisałam przepraszam, że taki krótki i tak długo, ale nie miałam pomysłu xD... komentujcie.
ps. sorki za błędy ale pisze na telefonie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz